Łatwo jest inwestować w nieruchomości jak masz dużo pieniędzy

Nieruchomość to dla większości ludzi najdroższy towar, jaki kupują w swoim życiu. Kiedy kupujesz nieruchomość potrzebujesz mieć albo pieniądze albo zdolność kredytową. To jasne dla większości ludzi w Polsce. Kredyty udzielane na zakup nieruchomości, tzw. kredyty hipoteczne są najtańszą formą finansowania nieruchomości i też jest formą najbardziej rozpowszechnioną. Kredyt hipoteczny po angielsku ‘mortgage’ pochodzi od słowa ‘mortar’, czyli DO ŚMIERCI. Czyli są to kredyty, które z założenia były brane i spłacane przez całe życie (i tak jest od wieków).

Kiedy inwestujesz w nieruchomości będziesz potrzebować funduszy (własnych lub pożyczonych). Najłatwiej jest mieć pieniądze i po prostu je ULOKOWAĆ  w nieruchomościach kupując lokal np. mieszkalny. Wtedy taka inwestycja jest prosta do przeprowadzenia, szybka, łatwa i rzadko też wyjątkowo opłacalna. Na dojrzałym rynku kupując mieszkania na wynajem uzyskasz 4-5% stopy zwrotu z najmu. Na mniej rozwiniętym będzie to 8-10%, a na niedojrzałym więcej niż 12%. Łatwo jest też dlatego, że nie tracimy czasu na spowiadanie się ze swoich finansów bankowi, nie musimy czekać na decyzje analityków. Wystarczy, że zapłacisz i już stajesz się właścicielem. Możesz przy negocjacjach użyć argumentu, że płacisz gotówką i oczekujesz zniżki. Mało tego wszelkie okazje inwestycyjne kupowane są ze środków pozabankowych, takich, które są dostępne na szybko. Mając gotówkę w czas, możesz uzyskiwać spore rabaty. Wtedy wszystko jest łatwe i proste.

Życie jednak nie wygląda tak prosto. Nie ma na świecie inwestora, którego stać na wszystkie nieruchomości, a pieniądze mu się w końcu skończą. Podczas wykładu Uczelni ASBIRO o nieruchomościach usłyszałem, że:
„nie jesteś prawdziwym inwestorem w nieruchomości, jeśli przynajmniej raz nie skończyły Ci się pieniądze”.

Co za bzdura! – pomyślałem wtedy. Jednak nie dalej jak pół roku później sam znalazłem się w takiej sytuacji. Wtedy zrozumiałem, co wykładowca miał na myśli. Chodziło mu o to, że kiedy się rozwijasz, zyskujesz nowe umiejętności zaczynasz inwestować coraz bardziej agresywnie. Liczba okazji i inwestycji, w które jesteś zaangażowany, rośnie. W międzyczasie coś się opóźni, coś wyjdzie dodatkowo, jakiś koszt, sytuacja i nagle okazuje się, że pieniędzy Ci po prostu braknie, gdy nie wymyślisz dobrego sposobu na zdobycie ich.

A co to za problem, jak mówiłeś, że możesz sfinansować inwestycje z kredytu hipotecznego? – możesz zapytać.

Otóż problemów jest kilka. Po pierwsze tak, zgadza się, możesz sfinansować z kredytu hipotecznego, inwestycyjnego, czy nawet taniego gotówkowego. Uwierz mi jednak, że rozwijając się przyjdzie prędzej czy później sytuacja, że będziesz miał wykorzystaną swoją zdolność w pełni. A pieniądze i tak trzeba będzie zdobyć. Wtedy się zaczyna zabawa. Inwestycje „na zakładkę”, odroczone terminy płatności, pożyczki prywatne od inwestorów, od rodziny, czy od znajomych, pożyczki do spółki, sprzedaże udziałów w zyskach, zdyskontowana sprzedaż, przyrzeczona sprzedaż, czy po prostu branie wspólników. Wszystko to, co opisuję nie jest łatwe, ale jest chlebem powszednim zaawansowanych inwestorów. Aby móc rozwinąć w pełni umiejętności inwestycyjne, trzeba nauczyć się korzystać z pieniędzy innych ludzi (PIL bądź OPM – other people money).

Przewiń do góry